niedziela, 4 kwietnia 2010

40latek

nooo, na to jeszcze 8 lat, ale wlasnie sobie pomyslalem, ze tacy ludzie to musza sie niezle starac, zeby wyjsc na ludzi... wezmy takiego ibisza, nawet on w wieku lat 40tu nie wyglada najlepiej, bez tapety czy odsysania sie nie pojazuje publicznie,,, czy w takim razie majac tyle lat na karku nie mozna byc soba? trzeba udawac kogos innego, piekniejszego? to trudne, ja tak nie potrafie, przeciez dla mnie kosmetyki koncza sie na pascie do zebow, zelem pod prysznic i szamponie!!! nie bede potrafil sie zmusic do uzywania kremiku Q10 !!!!!

od tej pory wiec postanawiam sie nie pokazywac na zdjeciach, nie bede pozowac, nie bede sie usmiechac, wszystko po to by rozklad moj nie zostal udokumentowany, urodzin juz tez obchodzic nie bede, jeno imieniny, bo nie chce pamietac ile mam lat...

niedoczekanie jednak wasze by zapomniec o trzecim kwietnia - oczy wydlubie i nie zapomne do kocnca zycia ;-)

kazdy sie starzeje, nawet Kuba co ledwo rok skonczyl...

PS = fajne te swieta, mozna sie jakos na nowo z rodzina polaczyc, a wodka wa takich chwilach wcale nie jest wrogiem ;-)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz