niedziela, 30 maja 2010

bezkresny maj

historie z 1997 sie przypominaja w tym miesiacu, niestety, no i oczywiscie historie lubia sie powtarzac, a my z nich nic nie potrafimy sie nauczyc...

Ja chyba tez niewiele sie nauczylem przez te lata, jakbym wracal do punktu wyjscia, kiedy nie lubilem siebie i tego kim jestem - moze faktycznie to jest moj najwiekszy problem - akceptacja samego siebie...

bo dopoki nie nauczysz sie kochac samego siebie, nie bedziesz potrafil prawdziwie kochac nikogo innego - the queen can tell you this secret ,,,

niedziela, 16 maja 2010

wyjatkowo zimny maj



Choc zimno i wietrznie na dworze, to rzepak potwierdzil swa forme i wykwitl szalona zolcia na polach - w wyjatkowych ilosciach w okolicach moich sie pojawil i nastroil mnie niezmiernie pozytywnie - do tego jakis skowronek kilka nut dorzucil - zaba tez co spac powinna dala sie poslyszec - pieknie jest i cudnie bo, choc wyjatkowy zimny, to jednak juz jest MAJ...